Od 1 września 2007 roku nauczycielom przysługuje ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych. O ochronie tej mówią przepisy zawarte w Karcie Nauczyciela i w Kodeksie karnym.
KARTA NAUCZYCIELA
Art. 63 "1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.). 2. Organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone”.
KODEKS KARNY
Art. 226. § 1. „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Art. 222. § 1. „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3”.
Poniżej zamieszczamy linki do publikacji internetowych dotyczących tego tematu. Zapraszamy do lektury!
(...) nauczyciele Oli donieśli na nią do prokuratury za wpisy na blogu, w których ich krytykowała. Prokuratorzy właśnie wszczęli śledztwo, z paragrafu, za który grozi nawet do roku więzienia.
Do trzech lat więzienia grozi 17-latkowi, który podpalił chusteczkę wystającą z kieszeni nauczycielki. Nastolatka zatrzymali policjanci ze Szczecinka - poinformowała w środę Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie.
Zobowiązanie do poprawy, nadzór kuratora, ośrodek zamknięty - są pierwsze wyroki w sprawie katowickich gimnazjalistów, którym
policja postawiła w sumie 160 zarzutów nękania nauczycieli. (...)
Dyrektor jednego z gimnazjów zwrócił się do policjantów z Pragi Północ o wszczęcie postępowania wobec ucznia drugiej klasy. Kilka dni temu zdenerwowany 15-letni Adrian R. miał rzucić w nauczyciela wychowania fizycznego mandarynką.
Kolejny akt agresji polskich uczniów wobec nauczycieli. W szkole ponadgimnazjalnej w Szczecinku podpalona została jedna z nauczycielek. Kobiecie nic na szczęście się nie stało. Do zdarzenia doszło podczas jednej z lekcji.
Nauczyciele dwóch katowickich gimnazjów postanowili stanowczo przeciwstawić się uczniom obrzucającym ich wyzwiskami i przeszkadzającym w
prowadzeniu lekcji. Wezwani przez nich policjanci przesłuchali 17 nastolatków - chłopców i dziewcząt - którym udowodniono łącznie 160 przypadków znieważania pedagogów.
Na karę więzienia w zawieszeniu skazał Sąd Rejonowy w Rykach jednego z byłych uczniów tutejszej szkoły zawodowej za znieważenie nauczyciela i umieszczenie w internecie nagrań ze swoich wybryków. Wobec czterech innych sąd warunkowo umorzył postępowanie. (...) Jarosława O. sąd uznał za winnego pięciokrotnego znieważenia nauczyciela słowami wulgarnymi i obelżywymi oraz o naruszenie jego nietykalności cielesnej przez kopnięcie w ramię. Został on skazany na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 5 lat oraz na 600 zł grzywny.
Za sukces Roman Giertych może poczytać sobie nowelizację, w której uznano pedagogów - "podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" - za osoby korzystające z ochrony przysługującej funkcjonariuszom państwowym. Co to znaczy w praktyce? Że dużo będzie kosztowało znieważenie nauczyciela zawodówki w Rykach - pisze Piotr Gursztyn.
Nagrania uczniów z Ryk pokazały przerażającą rzeczywistość polskich zawodówek. Widać było na nich jak nauczyciel jest poniżany, jak rzuca się w niego kredą. Młodzi ludzie dostali wyroki z zawieszeniem. Teraz sąd doprowadził do mediacji. Ofiara i jej prześladowcy usiądą przy jednym stole.
Wyzywali i kopali nauczyciela. Wszystko nagrali komórką, a film umieścili w internecie. Nagranie z zespołu szkół zawodowych w Rykach (woj. lubelskie) odnalazła policja. Dziś jeden z byłych uczniów placówki usłyszał wyrok. Czterem innym sąd warunkowo odpuścił.
Uczeń obnażał się i obrażał swego nauczyciela. Nagranie trafiło do internetu, tam znalazła je policja. (...) - Nauczyciel to funkcjonariusz publiczny, za znieważenie go grozi kara więzienia - informuje mł. asp. Sławomir Lemiesz. Policjanci postawili taki zarzut uczniowi, który na lekcji obnażał intymne części ciała i symulował z kolegą akt seksualny.
Dwóch nastolatków z podjarosławskiego gimnazjum stanie przed sądem. Jeden z nich udawał na lekcji, że odbywa stosunek płciowy z nauczycielką, a drugi wszystko nagrywał komórką. Filmy umieścił w internecie. (...) 17-latkowi, który już wcześniej miał kłopoty z prawem i jest pod opieką kuratora, za znieważenie nauczyciela grozi do roku więzienia, a młodszy uczeń stanie przed sądem dla nieletnich.
Temat "nauczyciel jako funkcjonariusz publiczny" jest obecny na forum dyskusyjnym Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).
Jedna z dyskusji zaczyna się od takiego głosu: "Witam i proszę o radę.Wczoraj w czasie wywiadówki matka jednego z uczniów obraziła nauczycielkę używając wobec niej wulgarnych słów oraz usiłowała ją szantażować.
Już prawie rok nauczyciele mają uprawnienia funkcjonariuszy publicznych. Ale przez ten czas żaden ze świętokrzyskich pedagogów z nich nie skorzystał. (...) Karta nauczyciela nie stanowi, iż "nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym", mówi jedynie, że podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych nauczycielowi przysługuje prawo do ochrony przewidzianej w kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych.
Na "Forum dla nauczycieli 45minut.pl" jest przytoczony artykuł opowiadający o sytuacji z gimnazjum - w odpowiedzi na prośbę o kulturalne zamykanie drzwi 16-letni uczeń zwraca się do księdza katechety: "Co cię to k... obchodzi?". Najpierw sprawą zajęła się policja, a potem sąd.
Jeden z nauczycieli pisze tak na swoim blogu: "Ostatnio dwóch nauczycieli z północnej Polski skorzystało z tej ochrony i doprowadziło do prawomocnego skazania uczniów, którzy nie mieli do nich właściwego szacunku. Musi tam straszne bezrobocie być w północnej Polsce, że ci panowie nie znaleźli sobie innej pracy.
50 zł kary musi zapłacić 17-latek, który wulgarnie odezwał się do nauczycielki w czasie lekcji. Jest to pierwszy przypadek, kiedy nauczyciel skorzystał z praw funkcjonariusza publicznego - pisze "Polska". Do incydentu doszło w gimnazjum w Silnie koło Chojnic (Pomorze Gdańskie).
Mam cię w pompie, stara pindo - za te słowa 13-letni gimnazjalista spod Kościana stanie przed sądem. Bo obrażoną była nauczycielka. (...) Dyrekcja gimnazjum próbowała z uczniem rozmawiać. Ale bezskutecznie. Z chłopcem nie poradził sobie szkolny pedagog.
16-letni uczeń gimnazjum z Suwałk musi przeprosić nauczycielkę historii za wulgaryzmy, których użył wobec niej na lekcji - zdecydował dzisiaj Sąd Rodzinny i dla Nieletnich w Suwałkach. Wyrok jest konsekwencją obowiązujących od 1 września 2007 przepisów, zgodnie z którymi nauczyciele są funkcjonariuszami publicznymi a ich znieważenie lub naruszenie nietykalności cielesnej nauczyciela ścigane jest z urzędu.